7 sierpnia

 - sezon na raki otwarty!

Dlaczego 7-ego? W dawniejszych czasach panował zakaz łowienia raków podczas lata. Ten okres ochronny kończył się właśnie 7 sierpnia.


Teraz można łapać raki bez ograniczeń kalendarzowych, ale data została jako symboliczny początek sezonu ich konsumpcji.


Wspólne jedzenie raków z przyjaciółmi czy sąsiadami jest w sierpniu częstym powodem do wieczornych imprez, nierzadko suto zaprawianych alkoholem. Takie przyjęcia nazywają się „Kräftskiva” (czyt.: kreftsziva”) albo „Kräftfest, (kräfta to po szwedzku rak).


Jak więc wygląda taka impreza?
Stół:
- jeśli są po temu warunki, stoi w ogrodzie lub na werandzie. Nad nim pozawieszane są kolorowe ozdoby; lampiony i papierowe łańcuchy.


Na stole mamy:
- ogromne półmiski z rakami udekorowane kiścimi kopru.
- pieczywo; chrupkie albo/i bagietka
- żółty ser w kawałku, który sami kroimy (a raczej strugamy) sobie „łapką do sera”
- „Västerbottenpaj” – czyli tarta, której głównym składnikiem jest żółty ser pochodzący

z regionu Szwecji zwanego Västerbotten, czyli północno-wschodni (chociaż "väst" to zachód) kawałek wybrzeża, z miastem Luleå.


Atrybuty:
- jedzenie raków potrafi być ryzykowne dla stroju – a więc na szyi mamy papierowy śliniaczek, takie kupuje się z tej okazji w sklepie, w stoiskach pod hasłem ”Kräftfest”,
- serwetki w dużej ilości, oczywiście w jakiś pasujący wzorek,

- kapelusiki, kolorowe i podobne do tych, które kojarzą się z zabawą sylwestrową,
- specjalne obcęgi,
- specjalne nożyki do wydłubywania rakowego mięsa ze skorupy,
- specjalne widelce – długie i zakończone małym dwuzębem,
- papierowe talerze – tradycyjne i praktyczne rozwiązanie, gdy świętujemy na łonie przyrody bądź w ogrodzie - dodaje przyjęciu wakacyjnego charakteru – gdy raki są zjedzone, talerze i wszystkie skorupy lądują szybko w workach na śmieci.

Ci organizujący rakowy wieczór w mieszkaniu, czasem stawiają jednak na klasyczne talerze…


Toasty:
- są bardzo liczne i często śpiewane. Szwecja ma bardzo bogaty wybór krótkich przyśpiewek poprzedzających spożycie kolejnych kieliszków wódki. Nierzadko gospodarze przyjęcia przygotowują małe śpiewniczki dla wszystkich gości, by toasty brzmiały gromko.
Najbardziej popularny to „Helan går!” – w wolnym tłumaczeniu to „cała naprzód!”
- „Kto nie wypije całej, nie dostanie nawet połówki… hej farellallan-lej!”


Łatwo się domyślić, że takie imprezy są zwykle wesołe, głośne i długie…

Copyright @ by ikonavera